logo
Wtorek, 26 maja 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok B - 7 Niedziela Wielkanocna - Wniebowstąpienie

Droga do Nieba
Marcin 2006-05-28
Dz 1,1-11; Ef 1,17-23; Mk 16,15-20
"Jezus został wzięty do nieba i siedzi po prawicy Boga". Słowa te wypowiadamy w każdym naszym wyznaniu wiary. Wierzymy w to, że Chrystus do nieba wstąpił, niecałe 2000 lat temu, lecz powtórnie przybędzie, choć "nie znamy dnia ani godziny".
 
Życie każdego człowieka nie kończy się śmiercią, a wręcz przeciwnie, dopiero po śmierci naprawdę się rozpoczyna. Dopiero po śmierci człowiek żyje w pełni z Bogiem i dla Boga. Kiedy stajemy nad trumną najbliższej osoby trudno nam w to uwierzyć, że Bóg pozwala na takie cierpienie, żal osób pogrążonych w żałobie. Jednak w tym miejscu musimy szczególnie pamiętać, że ze zmarłym nie rozstajemy się na zawsze, że dusza zmarłego odchodzi do krainy wiecznej szczęśliwości, gdzie nie ma łez ani smutku.
 
"Idę przygotować wam miejsce". Tak mówił Chrystus Apostołom. "Kiedy przygotuję dla was miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was ze sobą". Ciągle czekamy na Chrystusa. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że całe nasze życie jest oczekiwaniem. Inni na siłę próbują sobie to oczekiwanie uatrakcyjnić, zabawami z rzeką alkoholu, podnoszeniem sobie adrenaliny poprzez kradzieże, włamania. A Chrystus ciągle patrzy na nas. On jest wszechmogący, nie musi stać przed nami, aby nas widzieć. Świątynia zaś jest szczególnym miejscem Bożej obecności. Świadczy o tym chociażby zapalona lampka przed tabernakulum. Niedługo wielu z nas przyjmie Komunię Świętą - największą łaskę, jaką Bóg mógł dać człowiekowi: Bóg pozwala karmić się swoim Ciałem! Za kilkanaście minut wszyscy staniemy się tabernakulami. W  każdym z nas, w każdym z osobna zamieszka Bóg prawdziwy. Czy jesteśmy tego godni? Nie, w każdej Mszy św. wypowiadamy przecież te same słowa: Panie nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie. Ale jednocześnie, jako ludzie staramy się, aby Chrystus przychodził do serc czystych. Staramy się pełnić dobre uczynki, abyśmy w pełni byli dziećmi Bożymi. Staramy się na każdym kroku upodabniać do Chrystusa. Nie zawsze to wychodzi, czasem popełniamy błędy, może nawet poważne, ale nie jest to też powód do zmartwień. Deus Caritas Est - Bóg jest Miłością - pisze Ojciec Święty Benedykt XVI. Co to znaczy? Bóg jest miłosierny dla każdego. Przebacza nasze przewinienia, z którymi do Niego przychodzimy. Udziela łaski uświęcającej. Daje siły, abyśmy szli dalej przez życie, możliwie bez grzechu. A nawet jeśli taki się zdarzy, to kapłan w zastępstwie Chrystusa nieustannie czeka na nas w konfesjonale, aby łaski przebaczania powtórnie nam udzielić.
 
"Znacie drogę, którą Ja idę" - mówi Pan Jezus. Apostoł Tomasz, nieco się buntował, pytając "Jakże możemy znać drogę, skoro nie wiemy dokąd idziesz". My znamy tę drogę. Św. Tomasz też ją poznał, skoro w Indiach nieco później oddał życie za wiarę. Tą drogą jest 10 przykazań oraz najważniejsze z nich: Przykazanie miłości Boga i bliźniego. To pewna droga do nieba - bylebyśmy nigdy z niej nie zbłądzili. Jeśli ktoś śmiało tą drogą kroczy, to śmierć nie będzie tragedią, śmierć będzie radosnym wydarzeniem - nagrodą, którą z niczym ziemskim nie można porównywać. Bożą nagrodą. Czekajmy więc na Boże przyjście i z wiarą powtarzajmy: Chrystus umarł. Chrystus zmartwychwstał. Chrystus powróci. Amen.
 
Marcin