logo
Środa, 23 czerwca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok B - 26 niedziela zwykła

Dobry humor
Maciej Dalibor SDS 2006-10-01
Lb 11,25-29; Jk 5,1-6; Mk 9,38-43.45.47-48
Michał jest takim człowiekiem za którym nie wszyscy przepadają. Jest zawsze w dobrym humorze i zawsze ma coś pozytywnego do powiedzenia. Zapytany jak się czuje odpowiedziałby: "Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał!". Jest naturalnym motywatorem. Jeśli jakiś pracownik miał kiedyś zły dzień, Michał zawsze doradzał mu jak znaleźć pozytywną stronę sytuacji. Podszedłem kiedyś do Michała i spytałem go: "Nie rozumiem. Nie można być tak pozytywną osobą przez cały czas. Jak ty to robisz?". Michał odpowiedział: "Każdego ranka gdy się budzę mówię sobie - "Michał, masz dzisiaj dwie możliwości - możesz mieć dobry humor albo zły humor". I wtedy wybieram ten dobry. 
 
Codziennie przydarzają mi się najróżniejsze sytuacje - mogę wybrać albo bycie ofiarą albo wyciągnąć z tego jakąś lekcję dla siebie. I wybieram wyciągnięcie lekcji. Za każdym razem gdy przychodzi ktoś do mnie ponarzekać, mogę wybrać zgodzenie się z nim albo pokazanie mu pozytywnej strony życia. I wtedy wybieram pokazanie mu tej pozytywnej strony". "Zaraz, to nie jest takie proste!" - zaprotestowałem. "Ależ to właśnie jest proste." - odpowiedział Michał. "Życie polega na wyborach. Każda sytuacja jest wyborem. Ty wybierasz jak zareagujesz na daną sytuację. Ty wybierasz, jaki wpływ mają ludzie na twoje samopoczucie. To ty wybierasz bycie w dobrym albo złym humorze. Mówiąc krótko - to twój wybór, jak wygląda twoje życie". Zapamiętałem, co powiedział mi wtedy Michał. Krótko potem opuściłem firmę, w której wtedy pracowałem i otworzyłem swoją własną. Straciliśmy kontakt ze sobą, ale często przypominałem sobie Michała, gdy dokonywałem wyborów w moim życiu, zamiast tylko reagować na zmiany sytuacji.
 
Możnaby powiedzieć, że tu już nic nie trzeba dodać. Można, ale chcę zastanowić się nad czymś jeszcze... Chcę wejść w tę sytuację jeszcze głębiej... Skąd w tym człowieku taka siła? Taka radość bycia człowiekiem? Takie zadowolenie z własnego życia?
 
"Nakazy Pana są radością serca" – wszyscy przed chwilą śpiewaliśmy te słowa. Dlaczego nakazy Pana są radością serca? Ponieważ "Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę." Co to znaczy – dla mnie, dla ciebie – "Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę", każdą duszę. To znaczy, że Bóg stworzył dla każdego z nas takie Prawo, które jest doskonałe.
 
Ludzie szukają rzeczy doskonałych. Każdy chciałby mieć w domu doskonałą lodówkę, pralkę, komputer, telefon komórkowy. Rodzina szuka doskonałego miejsca na wakacje, mąż szuka doskonałej pracy, oczywiście z doskonałym zarobkiem. Chłopak szuka doskonałej dziewczyny, a dziewczyna doskonałego chłopaka za którego w przyszłości mogłaby wyjść za mąż. Ksiądz chciałby trafić na doskonałą parafię, a parafianie chcieliby mieć doskonałego proboszcza. Nasze życie jest poszukiwaniem tego co doskonałe.
 
Pan Bóg ofiarowuje nam doskonałość – daje nam doskonałe Prawo. Co jest tym Prawem? W czym ono się wyraża? Jest ono Miłością – Bogiem samym. "Będziesz miłował Pana, Boga swojego z całego swego serca, z całej duszy swojej, a bliźniego swego jak siebie samego" – oto jest doskonałe Prawo, które pokrzepia duszę, uczy prostaczka mądrości.
 
Powstaje pytanie co z tym Prawem robić? Jak je zachowywać? W życiu codziennym. Gdy wstaję codziennie rano by zrobić dzieciom śniadanie do szkoły, a one bez słowa dziękuję wybiegają z domu i jeszcze pokażą przy tym od rana naburmuszoną minę. Gdy idę do szkoły i od razu na pierwszej lekcji słyszę: "ty matole!" Gdy spieszę po pracy na autobus, a kierowca przejeżdżającego malucha wjeżdża w największą kałużę, z której woda ląduje właśnie na mnie, a kierowca autobusu, no przecież na pewno mnie widział, machałem, odjechał mi sprzed nosa. Ja mokry, a następny za godzinę.
 
Co z tym Prawem zrobić? Jak zachowywać? Człowieku, bądź człowiekiem! "Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją!" Nie chodzi teraz o to, abyśmy wszyscy chodzili bez jednej ręki, albo nawet bez dwóch, tak samo jak nie mamy wszyscy siebie oślepić wyłupując sobie oczy. Chodzi o to, aby każdego ranka wybierać dobry humor, aby w sytuacjach, które nam się przytrafiają nie robić z siebie ofiary, ale wyciągnąć z nich coś pozytywnego na przyszłość, aby komuś, kto ma zły dzień pokazać jasne, radosne, pozytywne strony życia.
 
Na koniec chciałbym przytoczyć pewną notkę, którą w swoim notatniku, jako młody chłopak zrobił późniejszy papież Jan XXIII:
 
I. TYLKO DZISIAJ postaram się wyłącznie żyć dniem dzisiejszym nie chcąc rozwiązywać za jednym zamachem wszystkich problemów mego życia.
 
II. TYLKO DZISIAJ maksymalnie zatroszczę się o moją postawę być uprzejmym, nikogo nie krytykować ani tego nie pragnąć, nie uczyć karności nikogo poza samym sobą.
 
III. TYLKO DZISIAJ będę szczęśliwy w przekonaniu, że zostałem stworzony, aby być szczęśliwym, i to nie tylko w przyszłym świecie, ale również teraz.
 
IV. TYLKO DZISIAJ przystosuję się do okoliczności, i nie będę domagał się, by to one przystosowały się do moich planów.
 
V. TYLKO DZISIAJ przeznaczę przynajmniej 10 minut na dobrą lekturę, pamiętając, że jak pokarm jest potrzebny dla życia ciała, tak dobra lektura potrzebna jest do życia duszy.
 
VI. TYLKO DZISIAJ uczynię przynajmniej coś dobrego i nikomu o tym nie powiem.
 
VII. TYLKO DZISIAJ uczynię przynajmniej jedną z tych rzeczy, których czynić nie lubię, a jeżeli moje zmysły czułyby się pokrzywdzone, postaram się, by nikt o tym się nie dowiedział.
 
VIII. TYLKO DZISIAJ sporządzę szczegółowy plan dnia. Może nawet nie wypełnię go dokładnie, ale go zredaguję. Będę się strzegł dwóch nieszczęść: pośpiechu i niezdecydowania.
 
IX. TYLKO DZISIAJ będę wierzył niestrudzenie, nawet gdyby okoliczności mówiły co innego, że dobra Opatrzność Boża opiekuje się mną tak, jakby nikogo innego na świecie nie było.
 
X. TYLKO DZISIAJ nie będę się lękał. Szczególnie zaś nie ulęknę się radować pięknem i wierzyć w dobroć.
"Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę (...) Zważa na nie Twój sługa i nagrodę otrzyma za ich przestrzeganie."
 
Maciej Dalibor SDS