logo
Sobota, 19 czerwca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Okolicznościowe - pogrzebowe

Bóg moim szczęściem
Ks. Jerzy Cholewiński 2007-08-23
Czym jest dla nas śmierć? Końcem wszystkiego? Zemstą Boga? Nieszczęściem, które spada na nas niejednokrotnie niespodziewanie i bardzo boleśnie? Końcem planów i nadziei?
Św. Paweł udzieliłby nam na to pytanie bardzo krótkiej i jasnej odpowiedzi.
Dla niego śmierć jest zyskiem, nieporównywalnym do tego,co wydaje się nam, że tracimy.
 
Czego jest nam żal odchodząc z tej ziemi?
Sukcesów i radości, które tak szybko mijają jak przyszły. Bliskości tych, których kochamy, ale przecież oni też zmierzają do tego samego celu co my. Może żal nam tego co nie zdążyliśmy zrobić, ale przecież wystarczyło tylko dobrze wykorzystać ten czas, który On nasz Stwórca nam dał. Żal nam tego co zgromadziliśmy na ziemi, choć wiemy, że nie jest to ciągle modne, wieczne i niezniszczalne.
 
Idziemy tam gdzie nie ma już bólu, łez,smutku i ciągłej walki z różnymi niebezpieczeństwami.
Idziemy tam gdzie jest prawdziwe życie. Życie, którego nie ograniczają żadne więzy śmierci.
Jezus powiedział nam: „Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we Mnie choćby i umarł żyć będzie.
Kiedy karmię się Jego Ciałem i Krwią, to wtedy już tu na ziemi całym sercem pragnę bliskości Boga, który pozostał dla nas, w każdej chwili, dostępny w Komunii św.
Śmierć zrealizuje moje pragnienie zobaczenia Boga twarzą w twarz, takim jaki jest naprawdę.
Umierając idziemy tam gdzie wszystko jest możliwe, w ludzkiej rzeczywistości nie raz pozostajemy przecież bezradni.
Idziemy, aby zanurzyć się w nieskończonej miłości i pokoju.
 
Kogo chcielibyśmy pozostawić za sobą?
Ludzi, których kochamy i pragniemy pozostawić ich z wiarą w sercu i nadzieją na życie wieczne.
Ludzi, którzy gromadząc się na naszym pogrzebie w imię chrześcijańskiej solidarności w cierpieniu z rodziną, sami zapragną pójść w życiu  taką drogą, która pozwoli im zakosztować wiecznej szczęśliwości.
Czy jest sens bronić się przed spotkaniem z Bogiem pełnym miłości i miłosierdzia?
 
Pod koniec swojego życia ks. Jan Twardowski powiedział : „ pamiętajcie, że Bóg jest zawsze uśmiechnięty”.
Szczęśliwi ci, którzy zaufali Bogu.
„Pan mym pasterzem nie brak mi niczego. Zła się nie zlęknę, bo Ty jesteś ze mną.” Amen.