logo
Środa, 16 czerwca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - 29 niedziela zwykła

Wartość nieustannej modlitwy
Ks. Jacek Wawrzyniak SDS 2007-10-21
Wj 17,8-13; 2 Tm 3,14-4,2; Lk 18,1-8
Wydarzyło się to podczas drugiej wojny światowej. W kieszeni poległego żołnierza znaleziono kartkę, na której było napisane: „Boże, czy mnie słyszysz? W moim życiu jeszcze nigdy z Tobą nie rozmawiałem. Dzisiaj jednak pragnę Cię pozdrowić. Ty wiesz, że od najwcześniejszej młodości mówiono mi, że Ty nie istniejesz, a ja byłem tak głupi, że w to uwierzyłem… To prawdziwy cud, że w głębi strasznego piekła dostrzegłem, że światło świeci i że ja je mogłem zobaczyć…”.
 
Jakże piękna jest ta modlitwa. Modlitwa człowieka przed śmiercią, w piekielnym zamęcie wojny. Czyste gwiaździste niebo i piekło wojny otworzyły mu usta i serce i zaczął się modlić po raz pierwszy w życiu. W tych kilku słowach został ukazany tragizm, nieszczęście i przekleństwo świata, w którym z Bogiem się nie rozmawia, w którym mówi się przeciwko Bogu, w którym zaczyna się piekło grzechu, niepokoju, wojny i nienawiści.
 
Wiemy dobrze, że świat Jezusa jest zupełnie inny. Tu się rozmawia z Bogiem i nie na próżno. „Powiedział im też przypowieść, o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać” (Łk 18,1). Podobnie jak w życiu Jezusa, tak i w życiu każdego chrześcijanina modlitwa nie jest czymś marginesowym, jakimś dodatkiem do życia. Modlitwa dla Chrystusa to postawa i styl życia, droga ku Bogu. Tym powinna być także dla każdego chrześcijanina. Bo modlitwa nie jest sprawą prywatną człowieka. Ale modlitwa to sprawa wiary i miłości do Boga. I jakże są smutne są słowa, które wypowiadają ludzie, że „ja się nie modlę”. Kto nie odczuwa głodu modlitwy, kto się nie modli, powinien być przekonany, ze w jego sercu zaczyna się dziać coś niepokojącego. Michel Quoist ujął to tak: „Narzeczona, która od swego miłego coraz rzadziej otrzymuje listy, wie dobrze, że ich miłość jest zagrożona. Jeśli coraz mniej korespondujesz z Bogiem, twoja miłość znajduje się w niebezpieczeństwie”. Można powiedzieć tak się modlę, jak kocham Boga. Kto się nie modli ten długo wierzył nie będzie. Bóg dla takiego człowieka jest bardzo daleki i nie jest Kimś ważnym, i nie ma żadnego znaczenia w jego życiu. Poprzez brak modlitwy dokonuje się wielki dramat w życiu człowieka. Co słusznie zauważył były sekretarz ONZ, dr Hammerskjöld, że Bóg nie umiera tego dnia, gdy człowiek przestaje się modlić, a potem w Boga wierzyć, natomiast umiera człowiek. Modlitwa dla naszego ducha jest tak konieczna jak pokarm dla ciała. Gdy przestajemy się modlić marnieje, w końcu zanika świat ducha, dobra, prawdy i piękna w nas, bo zrywamy ze źródłem tych łask – z Bogiem. Dlatego jakże bolesne muszą być słowa Chrystusa Pana, kiedy prosi nas dzisiaj o wierność codziennej modlitwie, „czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie” (Łk 18,8b).
 
Módlcie się i w modlitwie nie ustawajcie! Modlitwa to nie tylko nasza postawa i styl życia, ale to także gwarancja powodzenia naszego chrześcijańskiego życia i naszej pracy. Najważniejszym zadaniem chrześcijanina jest modlitwa. Co prawda nie może ona wyeliminować pracy i naszych zajęć. Ale i one nie mogą zastąpić nam modlitwy. Św. Benedykt powie: „Módl się i pracuj”. Praca, którą wykonujemy niech będzie modlitwą – uwielbieniem Boga. Nasz wypoczynek – niech będzie modlitwą – uwielbieniem Boga. Nasze rozmowy, niech będą modlitwą – uwielbieniem Boga. Jak powiedział św. Paweł: „Czy jecie, czy pijecie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Kor 10,31). Te słowa są konkretyzacją Chrystusowej przypowieści o tym, że zawsze powinniśmy się modlić i nie ustawać.
 
Celem modlitwy jest nie tyle to, by otrzymywać to, o co się prosi, ale raczej to, byśmy stawali się inni” (J. Green). Jeżeli my staniemy się inni, inne też będzie nasze życie i jego styl.  Wszystko stanie się Boże, zarówno życie,  praca i cały nasz świat. Pamiętajmy, ze człowiek staje się nowym Bożym stworzeniem tylko wtedy, gdy otworzy się na działanie Boże, jeżeli trwa w nieustannym kontakcie z Bogiem przez modlitwę.
 
Jan Paweł II powiedział, że Kościół sięga tak daleko, jak sięga jego modlitwa.  Podobnie każdy chrześcijanin, a więc każdy z nas osiąga wszystko przy pomocy modlitwy. Niech modlitwa będzie początkiem i końcem naszego dnia i naszej pracy. „Modlitwa jest kluczem poranka i zasłoną wieczoru” (Ghandi).
 
Ks. Jacek Wawrzyniak SDS