logo
Sobota, 23 października 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - 18 niedziela zwykła

Moralność nad pieniądzem
Ks. Rafał Masarczyk SDS 2004-08-01
Koh 1,2;2,21-23; Kol 3,1-5.9-11; Lk 12,13-21
Książka amerykańskiego pisarza pt. „Doktorzy”, opisuje losy grupy młodych, ich dzieciństwo, czas studiów medycznych, a później okres początku ich pracy zawodowej. W śród nich był jeden psychiatra i chirurg. Spotkali się kilka lat po ukończeniu uczelni. Postanowili to jakoś uczcić i wybrali się na kolację do restauracji. Nie byli w niej jedynymi gośćmi. W tym czasie jakaś rodzina obchodziła jakąś ważną rocznicę. Na stole było wiele mięsa i alkoholu. Jeden z uczestników całej imprezy popisywał się przed innymi umiejętnością połykania dużych kawałków pieczeni, ku głośniej radości innych. Lekarze siedzący obok z przerażeniem przyglądali się całej zabawie. W końcu stało się tak jak przewidywali. Zbyt duży kawał pieczeni utkną w gardle biesiadnika, który zaczął się dusić, stracił przytomność i spadł z krzesła. Nic nie myśląc medycy przystąpili do akcji. Chirurg wyciągnął scyzoryk z kieszeni i odpowiednim nacięciem przywrócił zdolność oddychania nieszczęśnikowi.  Jednakże rodzina nie zrozumiała całego zajścia i rzuciła się na dwóch lekarzy udzielających pierwszej pomocy. Medycy zostali pobici dopiero przyjazd policji uspokoił sytuację. Sprawa się wyjaśniła. Uratowany człowiek podziękował swoim wybawcą. Po upływie kilku miesięcy pozwał jednak lekarza do sądu o wysokie odszkodowanie. W Ameryce jeszcze w latach 60, lekarz nie mógł udzielić pierwszej pomocy jeżeli ktoś go o  nie poprosi. Dopiero w latach następnych wprowadzono tak zwaną ustawę samarytańską, pozwalającą lekarzowi podjąć akcję ratunkową bez uprzedniej prośby pacjenta lub rodziny.
 
Całe to wydarzenie jednak napawa smutkiem, gdyż podobne podejście do życia można bardzo często spotkać i na kontynencie europejskim. Wynika on z pewnego stylu myślenia, gdy nadarza się okazja zdobycia pieniędzy należy ją bezzwłocznie wykorzystać nie zważając na wartości moralne, chociażby to, że nie pozywa się do sądu człowieka, który uratował nam życie za to, że uratował nam życie. Nie ważne jest, że jakaś grupa ludzi straci pracę, podstawowe środki do życia. Jeżeli jest okazja by coś zagarnąć dla siebie, dlaczego by nie wziąć.
 
Wobec takiego sposobu myślenia dzisiejsze czytania biblijne stają w opozycji. Chrystus przestrzega przed zbytnim pokładaniem nadziei w dobrach materialnych. Przekładanie dóbr materialnych nad dobra moralne prowadzi w końcu do krzywdy i nieszczęścia. Jedynie pokładanie ufności w Bogu może człowiekowi dać szczęście spokój wewnętrzny.
 
Ks. Rafał Masarczyk SDS