logo
Niedziela, 28 luty 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - 23 niedziela zwykła

Bogactwo ducha
Ks. Leszek Skaliński SDS 2004-09-05
Mdr 9,13-18; Flm 1,9-10.12-17; Lk 14,25-33
Współczesny człowiek cechuje się wieloma uzależnieniami. I to nie tylko chodzi o tak wielkie uzależnienia, jak uzależnienie od alkoholu, czy narkotyków. Dzisiejszy człowiek staje się niewolnikiem rzeczy, które posiada: samochodu, komórki, konta bankowego, używek. Wówczas, nieświadomie, sam sobie człowiek buduje więzienie, z którego potem trudno mu się wyzwolić. Wciąż wyczuwa się nienasycony głód gromadzenia, używania i bogacenia się. Z takiej postawy wypływa wiele grzechów i zbrodni.
 
W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie pozostawia żadnej wątpliwości, ostro i odważnie zwraca uwagę na ten problem słowami: „Nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”. Te twarde i radykalne słowa nie tylko odnoszą się do osób, które całkowicie poświęciły się w stanie kapłańskim, czy zakonnym. Każdy z nas poprzez chrzest został włączony w grono uczniów Chrystusa.
 
W tych słowach Jezus kładzie akcent na wyrzekanie się, aby być godnym uczniem Jego. Nic nie może stawać na przeszkodzie w ofiarowaniu naszego serca, myśli, słów, czynów dla Jezusa. Jeśli nawet przeszkodą są osoby najbliższe, czy my sami, to mamy zrobić z tym porządek. Nic nas nie może odłączyć od myślenia i działania dla Boga. Wieczne szczęście z Bogiem jest warte więcej niż cokolwiek z dóbr ziemskich.
Prawdziwa wiara i miłość chrześcijanina oddaje wszystko i jest gotowa na wszystko, czego wymaga miłość Boga.
 
Grecki filozof Krates był w swoim czasie bardzo bogatym człowiekiem. Kiedy jednak uświadomił sobie, że ten majątek przeszkadza w mądrym i uczciwym życiu, zebrał wszystko złoto, które posiadał, i wrzucił do morza, mówiąc: „Idźcie na dno przewrotne żądze. Topię was, żebyście wy mnie nie utopiły”. Musimy w swoim życiu uważać, aby nic nas nie pogrążyło w zbytnich troskach ziemskich, w szalonej, często złodziejskiej, pogoni za pieniądzem i w namiętnym ich używaniu. W tych rzeczach nikt jeszcze nie znalazł pokoju ani szczęścia, a bardzo wielu straciło największe szczęście – Boga.
Jezus oprócz wymagań, poprzez przypowieści dotyczące budowania wieży i wyprawie na wojnę, daje konkretne wskazania, jak człowiek powinien uzyskać wolność serca od rzeczy materialnych i oddać się całkowicie Bogu.
 
Istotne jest, aby nasze decyzje były przemyślane i podjęte po głębszym zastanowieniu, a nie pod wpływem chwili, czy euforii. Naśladowanie Jezusa nie jest takie łatwe. Potrzeba tu powagi, rozumienia i zdolności do długofalowego programowania, chęci podjęcia wysiłku, przyjęcia krzyża, zdecydowania, aby wytrwać do końca. To wszystko od samego początku musi opierać się na całkowitym opowiedzeniu się za Chrystusem i przyjęciu wymagań Królestwa Niebieskiego.
 
Te wszystkie wskazówki ukazują, że niejednokrotnie musimy dokonać całkowitej przemiany naszej hierarchii wartości. Pierwszeństwo bycia nad posiadaniem jest bezdyskusyjne. Musimy porzucić, w pójściu za Chrystusem, wszelkie półśrodki, kompromisy, ustępstwa na rzecz wygodnego i przyjemnego życia.
 
Mało jest w Ewangeliach miejsc, w których naśladowanie Jezusa byłoby tak radykalnie i dobitnie podkreślone. A św. Łukasz pisze swoją Ewangelię już dla ludzi zaprawionych w wierze i znających dobrze zobowiązania w naśladowaniu Jezusa, te fakty dają nam mocne argumenty, byśmy już nie odkładali, na nie wiadomo, jaki moment, robienie porządku z tym, co jawnie stoi w opozycji wobec całkowitego opowiedzenia się za Chrystusem.
 
Każdy z nas dobrze wie, że każda Eucharystia, to moment, w którym składa się na ołtarzu dary naszego życia. Czy nie warto dzisiaj, podczas tej Eucharystii złożyć, to, co nam w głębszym oddaniu dla Chrystusa przeszkadza, może nawet już od wielu lat? Jezus takim darem nie pogardzi, bo to może stać się wydarzeniem świadomego i wolnego polegania na Nim. Jemu na tym zależy i nie dla tego, żeby On miał z tego jakiś zysk, ale abyśmy my już szli przez życie bez żadnych ograniczeń, pogubienia i uzależnień.
 
Ks. Leszek Skaliński SDS