logo
Piątek, 22 października 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok B - IV Niedziela Wielkiego Postu

Bogactwo miłosierdzia Bożego
Ks. Dawid Adamczak SDS 2009-03-22
2 Krn 36,14-16.19-23; Ef 2,4-10; J 3,14-21
W jednej ze swych książek Bruno Ferrero opowiada historię małego chłopca, który przyniósł swojej mamie rachunek. Wyliczył w nim wszystkie wielkie i drobne rzeczy, które zrobił w domu w ciągu ostatniego tygodnia: porządek, wyniesienie śmieci, pomoc w sprzątaniu po posiłkach, buziak na dobranoc itp. Rachunek opiewał na kilkanaście złotych. Wręczył go mamie i czekał. Mama bez słowa kartkę przeczytała, a zamiast się złościć, na odwrocie bardzo szybko napisała swój „rachunek”. Sprzątanie, gotowanie, pranie, cerowanie, codzienna opieka, szczególnie w czasie choroby itd. Za cały okres życia wspomnianego małego chłopca. A co najdziwniejsze – rachunek opiewał na zero złotych. Syn przeczytał i mimo młodego wieku, szybko zrozumiał swoją pomyłkę.
 
Bóg jest miłością, miłość jest z Boga, Bóg sam pierwszy nas umiłował – czytamy w 1 liście św. Jana Apostoła. I śledząc dzieje Narodu Wybranego w Starym Testamencie oraz losy Apostołów w Ewangelii możemy dostrzec prawdziwość tych natchnionych słów. Śledząc karty Pisma Świętego bez problemu dostrzeżemy przejawy Bożej miłości w rzeczach wielkich i małych, w całym narodzie wybranym i u poszczególnych ludzi, w ciągu historii i każdego pojedyńczego dnia. Stworzenie świata i ludzi, raj w dyspozycji człowieka, nieustanne zawieranie i odnawianie przymierza, wyzwolenie z niewoli, Ziemia Obiecana – Kanaan – wszystko to z miłości do człowieka. To tylko nieliczne przykłady. W sposób szczególny jest to widoczne w chwilach próby czy kryzysu. Nie okłamujmy się. Stworzony przez miłującego Boga świat nie zawsze realizuje pełen miłości plan, nie zawsze ten świat jest dobry. Jednak Bóg, wciąż na nowo, próbuje uratować swoje dzieło, które poszło własną drogą, próbuje podnieść człowieka, który upadł nadużywając daru wolności. Wspomina o tym autor Księgi Mądrości, wychwalając Bożą miłość słowami: „miłujesz bowiem wszystkie stworzenia i niczym się nie brzydzisz co uczyniłeś, ..., oszczędzasz wszystko, bo to wszystko twoje, miłośniku życia,..., dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz,..., by wyzbywszy się złości, w Ciebie Panie uwierzyli”. Słyszeliśmy o tym w dzisiejszych czytaniach. Po siedemdziesięciu latach niewoli, oczyszczony doświadczeniami Izrael odzyskuje wolność i wraca do Ziemi Obiecanej. Na pustyni, rebelianci przeciwko Bogu i Mojżeszowi, mają możliwość spojrzenia na wiszącego na szczycie wysokiego pala miedzianego węża i odzyskają zdrowie.
 
A szczytem samoobjawienia się Boga i Jego miłości jest Jezus. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.” – słyszeliśmy w odczytanej przed chwilą perykopie z Ewangelii według świętego Jana, we fragmencie rozmowy z Nikodemem. Będąc obrazem Boga niewidzialnego i jedno z Ojcem ukazuje w swojej osobie dobroć i  miłość Tamtego. Jezus, zanim postanowiliśmy wybrać Boga, wyszedł nam pierwszy na spotkanie. On nas pierwszy przygarnął w swoje ramiona, zanim my wyciągnęliśmy ręce ku Niemu. On już przebaczył, zanim my skończyliśmy wymawiać nasze „przebacz”. On otworzył nam drogę ku nieskończonej głębi Bożej miłości. „Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony”. – poucza Jezus Nikodema w dzisiejszym fragmencie Dobrej Nowiny. A apostoł Paweł doda, że przez tego Syna znów pozostanie pojednane wszystko ze sobą: i to co na ziemi i to co w niebiosach.
 
A najciekawsze w tej historii Jezusa jest to, że jest ona bardzo podobna do historii matki z opowiadania Ferrero. Bowiem do życia, do bycia przyjacielem Boga i Jego umiłowanym dzieckiem nie zostaliśmy wybrani za nasze zasługi. To Bóg, bedąc bogaty w miłość, przez tą miłość jaką nas umiłował, nas wybrał i zbawił. A zbawienie od Boga otrzymaliśmy za darmo, jako łaskę otrzymaną jako dar – o czym pisze nam św. Paweł w drugim czytaniu.
 
Bóg, bogaty w miłość, pragnie każdemu z nas z osobna, w każdej chwili, ofiarować darmowo, dar łaski zbawienia. Bóg z tym darem czeka i zaprasza do odebrania go. W tą niedzielę Laetare, kiedy połowa okresu pokuty za nami, a Wielkanoc coraz bliżej, spróbujmy dostrzec tą wielką prawdę Bożej miłości. I uwierzmy w nią, abyśmy osiągnęli zbawienie, abyśmy wierząc w Jezusa osiągnęli życie wieczne.
 
Ks. Dawid Adamczak SDS