logo
Środa, 16 czerwca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - Adwent - 1 niedziela

Czuwajcie!
Ks. Tomasz Chudy SDS 2009-11-29
Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12-4,2; Lk 21,25-28.34-36

A/H1N1 – ten znak, symbol poznały już miliardy ludzi. Codziennie dowiadujemy się gdzie i w jakiej liczbie nowa grypa zbiera swoje żniwo. Brakuje masek, kończą się zapasy szczepionek, szpitale opracowują specjalne strategie postępowania z chorymi, panuje psychoza lęku przed wirusem, który może zabić. To tylko fragment niepomyślnych globalnych informacji, z którymi wchodzimy w nowy rok liturgiczny rozpoczęty pierwszą niedzielą adwentu.

Wydawałoby się, że wchodząc do kościoła w niedzielę, zostawiając całą mniej lub bardziej szarą codzienność za drzwiami świątyni, powinniśmy znaleźć azyl wyciszenia, spokoju, pozytywnych informacji i przeżyć. Pani redaktor dużej rozgłośni radiowej, po rozmowie z siostrą karmelitanką tak opisała swoje spotkanie:
Kiedy tak siedziałam w tym pokoju, zastanawiałam się, jak długo mogłabym tak żyć, czy siostry są szczęśliwe, czy za tymi czarnymi kratami znalazły spokój? Po długim oczekiwaniu usłyszałam kroki, a zasłonę odsunęła, jak sądzę po barwie głosu, siostra w średnim wieku. (…) Nie wiem, jak to precyzyjnie wyjaśnić, ale to zadziwiające, jaki spokój bił od siostry Anny Marii i ile było go w głosie. Niewątpliwie było to najdziwniejsze spotkanie w moim życiu...”
Te relację można nazwać „spotkaniem z nieznanym”. Człowiek, na co dzień zabiegany, wkręcony w tryby trendów, mód, towarzyskiej poprawności, szaleństwa zakupów, mnogości informacji gdzieś w głębi duszy potrzebuje wytchnienia, spokoju i ciszy. A gdy zdarza się jej doświadczyć, czy to w klasztorze sióstr dominikanek, czy w kościele, czy przy wigilijnym stole, bywa zdziwiony…

Fragment Łukaszowej Ewangelii, który dziś usłyszeliśmy, zapowiada „znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach” oraz, że „ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte”. Nie jest to optymistyczna wizja, której oczekiwałby zabiegany współczesny człowiek.

Warto jednak w tym miejscu zapytać o cel tego zabiegania. Dzisiaj, u progu adwentu, ważne jest także, by zapytać się siebie: Jak ten czas ma wyglądać? Do czego przygotować? W czym pomóc? Czy z moim doświadczeniem życia, radościami i troskami, jako katolik, chcę ten czas przeżyć dobrze i owocnie? Nowy adwentowy program może stać się planem i sposobem na życie, inne niż dotąd.

Liturgia dzisiejszej niedzieli przypomina nam o obietnicy, którą Bóg dał ludzkości: „Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu”. Dzisiaj jesteśmy świadkami spełnienia tej obietnicy. Zbawienie stało się faktem, który dotyczy każdego z nas. Po raz kolejny mamy okazję, by wyraźniej sobie o tym przypomnieć, być może otworzyć nową chrześcijańską kartę w swoim życiu i poszukać takich miejsc i chwil, które dadzą wytchnienie, sposobność do przemyślenia i przewartościowania swojego życia. Mamy dziś do dyspozycji ewangeliczną podpowiedź: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Jak widać, serce może być obciążone nie tylko wskutek podwyższonego cholesterolu, ale także tego wszystkiego, co przesłania nam niezwykły dar Zbawienia przypomniany nam dzisiaj w Bożej obietnicy.

W jaki sposób można uchronić współczesne skołatane serca od tego co grozi nie tylko zawałem ale i śmiercią?  „A Pan (…) niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich, jaką i my mamy dla was;  aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga”. To jest bardzo ważne zdanie, które dziś usłyszeliśmy. Bo okazuje się, że tę ciszę, spokój, wytchnienie, miłość, to wszystko czego człowiek desperacko niekiedy szuka, można osiągnąć nie tyle w relaksacyjnych technikach, pięknie opakowanych świątecznych prezentach, wysprzątanych mieszkaniach, bożonarodzeniowych zwyczajach… ale w Tym, który przynosi obietnicę Zbawienia i wypełnia ją na Ołtarzu największej miłości. Ta ukrzyżowana Miłość albo przeszkadza, bo obnaża egoizm człowieka, który nawet nie chce patrzeć na znak Bożej Miłości, albo zachwyca, pomaga i zachęca, aby na nią odpowiedzieć własnym wysiłkiem dążenia do  tego, by stawać się odrobinę lepszym.

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie”, „Stawajcie się coraz doskonalszymi!”. To jest dobry „biznesplan” na Adwent i dobrze przeżyte Święta Bożego Narodzenia.

Ks. Tomasz Chudy SDS

 

Inne homilie na tę niedzielę