logo
Środa, 16 czerwca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - 3 niedziela zwykła

Kościół - Mistyczne Ciało
Magdalena 2004-01-25
Ne 8,1-4.5-6.8-10; 1 Kor 12,12-30; Lk 1,1-4;4,14-21
31 grudnia rozmawiałam z pewną siostrą nazaretanką o tym, jak to miło powitać nowy rok w kościele, z Panem Jezusem. Siostra zamyśliła się i mówi: "wie pani co, zawsze w Sylwestra, kiedy w kościele słychać te wszystkie wybuchy i hałasy z zewnątrz, tak sobie myślę - tam świat, bale, karnawał, fajerwerki, a tu - w kościele, w monstrancji, Pan Jezus - cichuteńki, bielutki, pokorniutki."
Pan Jezus obecny w każdym tabernakulum każdego katolickiego kościoła świata. Jego obecność sprawia, ze kościoły stają się Kościołem, że Kościołem jesteśmy my wszyscy, którzy Go wyznajemy. Że wszyscy tworzymy Jego Ciało Mistyczne.
 
Święty Paweł naucza nas dziś o organicznej strukturze tego Ciała. W Kościele Chrystusowym nie funkcjonujemy każdy osobno i niezależnie od innych. W Kościele Chrystusowym istniejemy jako niezbędne członki jednego organizmu, którego głową jest Jezus. Każdy z nas ma swoją funkcję i rolę do spełnienia, każda nasza modlitwa, każda ofiara, każdy sakrament do którego przystępujemy, jest częścią dobra, które wnosimy do Kościoła. Dokładamy naszą wiarę i uczynki do tego niezmierzonego skarbca obcowania świętych, w którym największą ofiarę złożył jego założyciel - Syn Boży. Z tego dobra, jako naczynia połączone, korzystamy wszyscy.
Analogicznie każdy nasz zły uczynek, każda niewierność wobec Kościoła, wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Często narzekamy na niedoskonałości Kościoła, na przepisy kościelne, na księży, na innych wiernych. Czasem słyszy się o kryzysie w Kościele katolickim.
 
A czy ja spełniam wolę Bożą, czy realizuję powierzoną mi funkcję w Ciele Chrystusowym, czy wnoszę do Kościoła wszystko to, co powinienem? Jeśli ja, na powierzonym mi odcinku, zawodzę, czy mogę dziwić się, że w konsekwencji zawodzą też inne członki Kościoła? Organizm funkcjonuje prawidłowo, jeśli wszystkie jego członki realizują to, co zostało im przeznaczone. Wystarczy, że zbuntuje się czy zaszwankuje jeden z nich, a mówimy o organizmie, że trawi go choroba. Wszystkie inne członki ponoszą tego konsekwencje, starając się naprawiać i przejmować funkcje uszkodzonego narządu. Tak właśnie jest w Kościele. Im więcej widzimy w Nim problemów, tym więcej musimy do Niego wnosić, tym gorliwiej wypełniać rolę ucha, oka, rąk, nóg. Dla naszego wspólnego dobra. Bo głową tego Ciała jest Jezus, który wyraźnie mówi "Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli."
I albo jak Nazarejczycy możemy to odrzucić, albo jak Szaweł pochylić przed głosem Pańskim głowę, stać się Pawłem i budować Kościół, dzieło Jezusa, które łączy ziemię z niebem.
 
Magdalena