logo
Środa, 23 czerwca 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - 6 niedziela zwykła

Zaufanie
Magdalena 2004-02-15
Jr 17,5-8; 1 Kor 15,12.16-20; Lk 6,17.20-26
Zaufanie  - najważniejsze, największe i najtrudniejsze zadanie w chrześcijaństwie, w zasadzie nieodzowny warunek całkowitego przylgnięcia do Boga. Powiedzieć z ufnością 'bądź wola Twoja' - to wyzwanie, z którym chrześcijanin mierzy się przez całe swoje życie. Całe życie dokonujemy wyborów: po jednej stronie Bóg i Jego obietnice, po drugiej wizja zabezpieczeń materialnych, sytości i radości ziemskich, nadzieja, którą pokładamy w sobie samym, w swoich siłach, w swojej zaradności. Niewielu otrzymuje łaskę wiary bezwarunkowej. U większości z nas ufność w Boże zapewnienia musi być poparta dowodami, racjonalnymi przesłankami. Jezus zna naszą zachowawczość i ostrożność, nasze niedowiarstwo. Nawet swych umiłowanych uczniów, którzy nie jeden cud widzieli na własne oczy, nazywa ludźmi małej wiary. Nawet gdy następuje wreszcie cud największy - Zmartwychwstanie, znalazł się niedowiarek, który musiał dotknąć ran Chrystusa, by uwierzyć.
 
Szczególnie trudno jest zaufać, kiedy zadania, które stawia przed nami Bóg, przerastają nasze wyobrażenia o ludzkich możliwościach. Piotrowi wiary starczyło akurat na kilka kroków po wodzie, zanim zachwiał się i zaczął tonąć. Większość z nas, jak Piotr, chce chodzić po ziemi, i kiedy Jezus prowadzi nas po wodzie, kiedy doświadczamy prawdziwych cudów w naszym życiu, tłumaczymy je rzadkim zjawiskiem atmosferycznym, nietypowym podziałem komórki lub zadziwiającym zbiegiem okoliczności. Każde wytłumaczenie będzie dobre, byle tylko nie dostrzec działania Bożego, byle tylko nie dotknąć nadprzyrodzonego, byle tylko nie zachwiała się nasza 'nadzieja w człowieku i siła, którą w sobie upatrujemy'.
 
W dzisiejszej ewangelii Jezus wymaga od nas zaufania całkowitego; stawia przed nami następującą alternatywę: albo wybierzemy Jego drogę, drogę naznaczoną krzyżem, i z Nim dziedziczyć będziemy Królestwo Boże, albo naszą nadzieję złożymy w bogactwie, sytości, próżnych radościach, i wówczas nie powinniśmy liczyć na Bożą nagrodę w niebie. Przy mglistych wyobrażeniach naszego ludzkiego rozumu o tym, jak wyglądać będzie ta obiecana wielka nagroda czekająca nas u Ojca, podjąć się codziennego krzyża przez całe ziemskie życie - nie jest to łatwa decyzja, bez wielkiej ufności w Boże wsparcie nieomal niemożliwa do podjęcia i w zasadzie niewykonalna. Jednak wyjście pośrednie nie istnieje; po raz kolejny Jezus radykalnie stawia sprawę niemożności służenia dwom panom.
 
Jak wzbudzić w sobie ufność do Boga? Bez Jego pomocy nie jesteśmy w stanie Mu zaufać. On nam tę pomoc ofiaruje co dzień w czasie Eucharystii. Przystępujmy jak najczęściej do Komunii świętej, jednoczmy się w tej najświętszej Ofierze z żywym Chrystusem, z Niego czerpmy wiarę, nadzieję i miłość, od Niego bierzmy siłę i moc wytrwania w dźwiganiu krzyża, od Niego uczmy się radości na życie wieczne.
'Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.' (Ew.Jana 6:54)
 
Magdalena